Relacja z 34. Finału WOŚP w gminie Świerklaniec
Było barwnie, wesoło, głośno i radośnie. Pomimo styczniowego chłodu nikomu nie było zimno. Uczestników wydarzeń, które odbyły się 25 stycznia w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, grzały gorące serca i wspólny cel.
Gmina Świerklaniec od lat aktywnie włącza się w działania związane z finałami WOŚP. Rok 2026 przejdzie jednak do historii jako wyjątkowy i rekordowy - nie tylko pod względem wysokości środków zebranych do puszek, ale także skali wydarzeń i zaangażowania uczestników.
Co działo się w gminie?
Świętowanie finału rozpoczęło się już rano nad Zalewem Nakło-Chechło. W biegu dookoła Chechła, tradycyjnie „w samych gaciach”, wzięło udział grubo ponad 200 osób - to absolutny rekord frekwencji. Rekordowe były również rozmiary przerębla wyciętego w lodzie. W samo południe weszli do niego morsy. Przerębel miał oczywiście kształt serca, a temperatura wody wynosiła zaledwie 2 stopnie Celsjusza. Nie odstraszyło to jednak rozgrzanych po biegu śmiałków. Wejście do wody było hucznie okrzyczane dobrze znaną frazą: „kto morsuje - nie choruje, hej!”.
Później w Barze u Adika odbyły się liczne licytacje na rzecz Orkiestry. Nad zalewem można było również zobaczyć pokaz psów ratowniczych Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej przy OSP Orzech. Atmosfera była znakomita, a zwieńczeniem wydarzeń nad Chechłem było widowiskowe światełko do nieba.
Tego samego dnia finał WOŚP odbywał się także w Parku w Świerklańcu. III Bieg w Śmiesznym Przebraniu zgromadził ponad sto osób w niezwykle oryginalnych strojach. Uczestnicy przebrali się m.in. za banany (które same żartowały, że razem tworzą całą kiść), opakowanie Tik-Taków, frytki, Jokera, wiedźmę i wiele innych fantastycznych postaci.
Następnie w amfiteatrze rozpoczęły się koncerty i licytacje, które trwały aż do późnych godzin wieczornych. Jako pierwszy na scenie wystąpił zespół The Neighbours, po nim publiczność usłyszała Karolinę Gonet i Jesienne Wino, eRKę, BWH, a także mogła podziwiać pokazy taneczne Studia Tańca MK oraz UTW z Tarnowskich Gór. Kolejno wystąpili Sebastian Nowak z zespołem TaXeG, LAB, a finał należał do zespołu 2Strona Ekranu. Symbolicznym zakończeniem było światełko do nieba w postaci zimnych ogni. Organizatorem wydarzeń wraz z gminą było Tarnogórskie Stowarzyszenie Obywatelskie.
Działo się jednak nie tylko w amfiteatrze. W okolicy Pałacu Kawalera swoją strefę przygotowało Przedsiębiorstwo Komunikacji Metropolitalnej w Świerklańcu. Były warsztaty dla dzieci, licytacje oraz możliwość obejrzenia wyjątkowych pojazdów: elektrycznego Solarisa, klasycznego przegubowego Ikarusa, legendarnego „ogórka” oraz zadbanego Jelcza. Dla miłośników transportu publicznego była to prawdziwa gratka.
W samym Pałacu Kawalera dwukrotnie odbyło się oprowadzanie prowadzone przez pracowników Gminnego Ośrodka Kultury, połączone z prelekcją na temat historii rodu Donnersmarcków. To jednak nie wszystko, bo GOK zaprosił również uczestników na spacer po dawnym folwarku, odkrywając kolejne karty lokalnej historii.
Gramy razem w szczytnym celu
Tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w gminie Świerklaniec pokazał, jak ogromną siłę ma wspólne działanie. Rekordowa frekwencja, różnorodność wydarzeń i niesamowita energia uczestników sprawiły, że był to dzień pełen radości, integracji i prawdziwego dobra. Ten finał na długo pozostanie w pamięci mieszkańców i bez wątpienia zapisze się jako jeden z najbardziej udanych w historii gminy.

