Szykany w Nakle Śląskim. Mieszkańcy sami o to poprosili
Nie brakowało tych, którzy pędzili tam na zabój. Wymusiliśmy więc wolniejszą jazdę. Chcieli tego mieszkańcy ulicy Dzierżona i Powstańców w Nakle Śląskim, którzy wnioskowali o montaż szykan na zebraniach wiejskich.
Fizyczne środki uspokojenia ruchu, w nomenklaturze drogowej zwane szykanami, pojawiły się już na gminnych drogach. Inwestycja pochłonęła blisko 20 tysięcy złotych. Kwota ta obejmuje montaż dwóch par szykan, po dwie sztuki na każdej z ulic oraz dodatkowego oznakowania. Ma ono ostrzegać i informować kierowców o ograniczeniach prędkości.
-Bezpieczeństwo mieszkańców to dla nas priorytet. Warto inwestować w rozwiązania, które poprawiają jakość życia w gminie - komentuje Adrian Blondzik, zastępca wójta gminy Świerklaniec.


